
Marsz Papieski
Piotr Dobroniak
ostatnia aktualizacja: 2010/01/13 05:00
Chciałbym podziękować koledze po piórze, Dominikowi Waszkowi za to, że pochylił się nad problemem. A problem jest. Nawet jeśli wszyscy udają, że go nie ma. Dominik opisał go w swojej macierzystej gazecie i dostał cięgi. Za co? Właściwie do tej pory trudno dociec. Bo jak zwykle, na konkretnie zadane pytania, Poland Street odpowiedzieć nie mogło. Nie wiem, czy nie potrafiło, czy nie chciało.
Zjednoczenie Polskie ustami swojego rzecznika, lekko siÄ™ zdystansowaÅ‚o i stonowaÅ‚o wypowiedź. WypunktowaÅ‚o jednakże swoje racje wzglÄ™dem Poland Street, ustawiajÄ…c je trochÄ™ w szeregu. Takie „ojcowskie“ przypomnienie, jaki jest stan rzeczy.
Koniec 2005 roku. WÅ‚aÅ›nie odbywajÄ… siÄ™ wybory do Parlamentu Polskiego. Jak zawsze w Londynie sÄ… tylko dwa punkty do gÅ‚osowania. Ambasada oraz ówczesny Konsulat Generalny. Przy obu miejscach ustawia siÄ™ dwójka ludzi, SÅ‚awomir Wróbel oraz Dorota Calik. Jest to wÅ‚aÅ›nie zalążek nowej organizacji. Inicjatywa tej dwójki puÅ›ciÅ‚a w ruch machinÄ™, która toczy siÄ™ do tej pory, gÅ‚ównie terkoczÄ…c na wybojach. Oboje rozdawali pod lokalami wyborczymi ulotki, które namawiaÅ‚y mÅ‚odych ludzi do spotkania, jeÅ›li czujÄ… siÄ™ „nie TYLKO Polakami, ale AÅ» Polakami“. Ja siÄ™ wÅ‚aÅ›nie tak czuÅ‚em, także ulotkÄ™ wziÄ…Å‚em, przeczytaÅ‚em i zachowaÅ‚em na później.
PierwszÄ… inicjatywÄ… byÅ‚o sprzÄ…tanie polskich grobów na cmentarzu Gunnersbury. Inicjatywa z jasnych przyczyn spoÅ‚ecznie pożyteczna, speÅ‚niaÅ‚a jednak jeszcze jednÄ… funkcjÄ™ – integracjÄ™ grupy mÅ‚odych Polaków. ByÅ‚a również pewnego rodzaju ukÅ‚onem w stronÄ™ starszego pokolenia. Pierwsze spotkania odbywaÅ‚y siÄ™ w pubie przy Dean Street, niedaleko Poland Street, którÄ… to nazwÄ™ późniejsze stowarzyszenie przyjęło. Z poczÄ…tkowych kilkudziesiÄ™ciu osób, które pojawiÅ‚y siÄ™ na pierwszym spotkaniu, uformowaÅ‚a siÄ™ grupa okoÅ‚o 15 osób, które siÄ™ regularnie spotykaÅ‚y. Na jednym ze spotkaÅ„ szacowne grono poznaÅ‚o ważnego, jak siÄ™ potem okazaÅ‚o, w historii organizacji, Zbigniewa Drzewieckiego, który jeszcze wtedy wystÄ™powaÅ‚ oficjalnie jako niezależny dziennikarz, obserwujÄ…cy przebieg wydarzeÅ„. Å»eby już nie zamÄ™czać czytelnika napiszÄ™, że SÅ‚awek Wróbel zostaÅ‚ szybko „wysiudany“ ze stanowiska lidera grupy a jego miejsce zajÄ…Å‚ pan Drzewiecki, który nastÄ™pnie pozbyÅ‚ siÄ™ swoich oponentów wewnÄ…trz organizacji. Nie można odmówić – sprytnie i skutecznie.
Z najważniejszych wydarzeÅ„, które sÄ… wiÄ…zane z Poland Street wymieniÄ™ Marsz(e) Papieski(E) oraz wiec protestacyjny przed Konsulatem Polskim w Londynie. Po tych wydarzeniach Å›wiat, jak dÅ‚ugi i szeroki, odkryÅ‚, że istnieje Poland Street – Organizacja MÅ‚odych Polaków. JeÅ›li ktoÅ› jest zainteresowany szczegóÅ‚owÄ… historiÄ… PS, odsyÅ‚am do publikacji, których w Internecie jest sporo, łącznie z hasÅ‚em w Wikipedii.
Jak to było z tymi marszami
Dorota ze SÅ‚awkiem wpadli na pomysÅ‚ stworzenia organizacji po pierwszym marszu papieskim, który odbyÅ‚ siÄ™ spontanicznie, jednak za sprawÄ… RafaÅ‚a Szarmachera oraz Doroty – to oni byli inicjatorami marszu. RafaÅ‚ byÅ‚ w późniejszym okresie również czÅ‚onkiem Poland Street. To oni rozpoczÄ™li internetowo-esemesowÄ… akcjÄ™ „podaj dalej“. Jak wspomina wieloletni dziaÅ‚acz polonijny Wiktor MoszczyÅ„ski – MÅ‚odzi Polacy użyli wówczas narzÄ™dzi zupeÅ‚nie nieznanych Starej Emigracji. Do tego włączyÅ‚ siÄ™ również KoÅ›cióÅ‚ i to byÅ‚o gÅ‚ównym sukcesem caÅ‚ego marszu.
Na Trafalgar Square, pierwszy raz w historii, stanęło obok siebie kilkadziesiÄ…t tysiÄ™cy Polaków. ZdjÄ™cia z tego wydarzenia, które można również znaleźć w Internecie, do tej pory robiÄ… wrażenie. Nikt nie spodziewaÅ‚ siÄ™, że przyjdzie tyle ludzi. – To byÅ‚y trzy dni napiÄ™cia – mówiÅ‚ RafaÅ‚ Szarmacher w filmie o pierwszych dniach Poland Street o organizacji marszu. – Nikt nie spodziewaÅ‚ siÄ™, że przyjdzie tylu ludzi. To byÅ‚ marsz żaÅ‚obny a my byliÅ›my szczęśliwi. UÅ›miechaliÅ›my siÄ™ do siebie – mówi czÅ‚owiek, który szedÅ‚ na czele marszu, trzymajÄ…c wizerunek Jana PawÅ‚a II.
W kolejnym roku, już oficjalne stowarzyszenie, podjęło siÄ™ organizacji marszu. Z naturalnych wydawać by siÄ™ mogÅ‚o przyczyn. Jak to bywa jednak w polskim Å›wiatku, nie wszystkim byÅ‚o to miÅ‚e. Zaczęły siÄ™ roszczenia o prawo do organizacji marszu i oskarżano Poland Street o żerowanie na Å›mierci w celach marketingowych. Prawdy byÅ‚o w tym trochÄ™ marketingu organizacyjnego. Bez sensu byÅ‚by marsz, o którym nikt by nie wiedziaÅ‚. Nie dla wszystkich jednak byÅ‚o to logiczne, co spowodowaÅ‚o, że marsze już nie byÅ‚y kontynuowane, a najwiÄ™ksi krzykacze umilkli, nie podejmujÄ…c prób organizacji kolejnych.
Narodziny nowej siły
Kolejne ważne wydarzenie to organizacja wiecu protestacyjnego przeciwko podwójnemu opodatkowaniu. PomysÅ‚ zrodziÅ‚ siÄ™ w gÅ‚owie SÅ‚awka Wróbla, który staÅ‚ siÄ™ szarÄ… eminencjÄ… samego wiecu, ponieważ sama organizacja odstawiÅ‚a na bok czÅ‚owieka, który byÅ‚ wszystkiego inicjatorem. Inicjatorem natomiast odstawienia Wróbla, byÅ‚ Drzewiecki, który Å‚atwo przekonaÅ‚ resztÄ™ czÅ‚onków stowarzyszenia. Powód byÅ‚ jeden – walka o wÅ‚adzÄ™ w stowarzyszeniu, które mogÅ‚o namieszać w historii i, jak siÄ™ później okazaÅ‚o, namieszaÅ‚o. Niejednokrotnie polscy politycy, w tym obecny premier, podkreÅ›lali, jak ważny byÅ‚ wiec. Nie przeszedÅ‚ on niezauważony w Polsce, a dziaÅ‚acze polonijni oraz politycy, dostrzegli narodziny nowej siÅ‚y, nad którÄ… nikt nie mógÅ‚ ówczeÅ›nie zapanować, która w swoich szeregach Å›cieraÅ‚a siÄ™ o przewodnictwo i która byÅ‚a w jawnej, wrogiej opozycji do wszystkiego, co zastane. Czyli miÄ™dzy innymi, jeÅ›li nie gÅ‚ównie, do Zjednoczenia Polskiego. Tutaj posypujÄ™ gÅ‚owÄ™ popioÅ‚em. MaÅ‚o ówczeÅ›nie orientowaÅ‚em siÄ™ w życiu starszej emigracji, a wizjÄ™ przedstawianÄ… mi przez ówczesne wÅ‚adze Poland Street uważaÅ‚em za jedynie sÅ‚uszne. Stara emigracja zostaÅ‚a w moich oczach odczarowana podczas wywiadu z Janem Mokrzyckim, ówczesnym Prezesem Zjednoczenia Polskiego. OkazaÅ‚o siÄ™ wtedy, że nie taki diabeÅ‚ straszny jak go malujÄ…. Antagonizmy wówczas powstaÅ‚e, nie pozwalaÅ‚y Poland Street na żaden, nawet najmniejszy dialog. Co tu dużo mówić – miÄ™dzy starszymi a mÅ‚odÄ… organizacjÄ… królowaÅ‚a jawna wrogość.
Niestety, po tych wydarzeniach niewiele już siÄ™ dziaÅ‚o. Poland Street byÅ‚o już znane. Pierwszy oficjalny prezes Stowarzyszenia, Zbigniew Drzewiecki, spijaÅ‚ pianÄ™. ZostawiÅ‚ po sobie poczucie ulgi wÅ›ród starszej emigracji, gdy opuszczaÅ‚ WielkÄ… BrytaniÄ™. Kolejnym prezesem byÅ‚ MichaÅ‚ Porzyczkowski, który przemknÄ…Å‚ przez organizacjÄ™ prawie niezauważony z mianem „czÅ‚owieka byÅ‚ego prezesa“. Też wyjechaÅ‚ z Wielkej Brytanii. Kolejnym prezesem byÅ‚ Jacek Winnicki – jeszcze na Wyspach. A ostatnio jest… nie pamiÄ™tam kto. Nie pamiÄ™tam, bo robi siÄ™ nudno. Dociekliwi mogÄ… sprawdzić na stronie stowarzyszenia.
W tzw. miÄ™dzyczasie, Poland Street weszÅ‚o do Zjednoczenia Polskiego jako jego czÅ‚onek (sic!). ZmieniÅ‚o statut. LiczbÄ™ czÅ‚onków zarzÄ…du. I nic. Dalej siÄ™ nic nie dzieje. „Projekt 12 miast“ okazaÅ‚ siÄ™ fiaskiem, bo zabrakÅ‚o pomysÅ‚u. Ludzie zwiÄ…zani z PS tak szybko tracÄ… zapaÅ‚ do nowych inicjatyw jak go zyskujÄ…. NieÅ‚atwe zadanie przed nowym zarzÄ…dem. Musi ustalić, jakie majÄ… być cele, bo te ze strony stowarzyszenia sÄ… zbyt ogólne i niejasne.
Jak w polskim filmie…
To, co uderza w zetkniÄ™ciu z obecnym Poland Street, to Å›wiÄ™te oburzenie na wszystko i na wszystkich, którzy próbujÄ… skrytykować organizacjÄ™. Prawda jest tylko jedna – ta z notatek prasowych rzecznika Poland Street, który notabene przebywa w Polsce. ProÅ›ba o komentarz w jakiejkolwiek sprawie graniczy z cudem. Należy przesÅ‚ać pytanie, może ktoÅ› znajdzie czas, a poza tym, trzeba zapytać siÄ™ zarzÄ…du, a nie mam czasu, a coÅ› tam… jak za komuny. BÄ™dÄ™ brutalny – ktoÅ› siÄ™ za dużo filmów naoglÄ…daÅ‚ i z nich czerpie wiedzÄ™ na temat pracy rzecznika prasowego. W Å›wiecie informacji nie ma czasu na powyższe rzeczy. JeÅ›li Wy nie dacie odpowiedzi, da ktoÅ› inny.
PodejÅ›cie mÅ‚odych organizacji do mediów jest w ogóle znamienne. PrzytoczÄ™ przykÅ‚ad opowiadany mi przez jednÄ… z dziennikarek, próbujÄ…cÄ… siÄ™ skontaktować z Maćkiem Batorem z Polskiego Stowarzyszenia w Irlandii, który pomimo że umowiÅ‚ siÄ™ na rozmowÄ™, to nagminnie nie odbieraÅ‚ telefonów od dziennikarki, a byÅ‚ dostÄ™pny. Nie przeszkadzaÅ‚o mu to też odebrać zaraz telefon od osoby, która staÅ‚a obok dziennikarki. Po czym pan Maciej znowu byÅ‚ niedostÄ™pny. Bardzo dojrzaÅ‚e. PrzykÅ‚ady można mnożyć. Poland Street zrezygnowaÅ‚o z patronatu jednej z gazet nad projektem 12 miast, ponieważ ta napisaÅ‚a obiektywnÄ… prawdÄ™, która niestety byÅ‚a krytyczna wobec Poland Street. Krytyczna – podkreÅ›lam – wedÅ‚ug Poland Street. Jest to taka terapia szokowa dla dziennikarzy, ponieważ wczeÅ›niej nie byÅ‚o takich problemów, a odpowiedni ludzie ze stowarzyszenia komentowali, co kto chciaÅ‚, byle ten sÅ‚uchaÅ‚. Tak teraz nie jest.
A co jest? Wewnętrzne starcia i zazdrość o ulotną, chwilową sławę. Zwyczajne parcie na szkło na honory i zaszczyty. Pokazanie się w Ambasadzie na jakimś raucie. Znaczki w klapie marynarki lub garsonki. Piękna fasada a za fasadą? Nic.
Nie owijajmy w bawełnę, część ludzi z Poland Street traktuje organizację jedynie jako trampolinę w życiorysie.
PierwszÄ… i najwiÄ™kszÄ… obawÄ… starszych organizacji polonijnych byÅ‚o to, że mÅ‚odzi jak szybko przyjechali, tak szybko odjadÄ…. I mieli racjÄ™. Tak siÄ™ dzieje. Ci którzy wracajÄ…, starajÄ… siÄ™ mieć w życiorysie jakiÅ› istotny fakt. Organizator „Projektu 12 miast“ (Poland Street) czy wspóÅ‚organizator „Kampanii Polacy GÅ‚osujÄ…“ (Polish Professionals) – na papierze wyglÄ…da imponujÄ…co. Projekt, który pokazuje jak wracać, tym, którzy nie chcÄ… wracać oraz Kampania, która zachÄ™ca do gÅ‚osowania m.in. na kogoÅ›, kto obecnie rzÄ…dzi Londynem, przez ludzi, którzy niejednokrotnie już tu nie mieszkajÄ…. Paranoja. Tylko mam pytanie, czemu to sÅ‚uży?






